Jeszcze trzy lata

Dom Dziecka w Rytrze musi się przenieść do innego budynku i ma na to niespełna trzy lata. Tak wynika z umowy spisanej pomiędzy starostwem powiatu nowosądeckiego i gminą żydowską w Krakowie.
Przed kilku laty gmina, jako prawowity właściciel nieruchomości, wystąpiła o jej zwrot. Przyznano jej to prawo.
Wybudują nowy dom?
Gmina żydowska zezwoliła, by do 2010 roku, dzieci przebywały w tym domu. Jednak władze powiatu nowosądeckiego muszą się postarać o pomoc finansową z budżetu państwa na budowę nowego obiektu. Wczoraj chęć niesienia pomocy wyraziła też posłanka Samoobrony, Elżbieta Wiśniowska.
Pokaźny budynek Domu Dziecka w Rytrze, z charakterystycznym pruskim murem, był przed II wojną światową miejscem wypoczynku młodzieży żydowskiej z organizacji Der Stern. Właściwie był całorocznym pensjonatem dla młodzieży, która tutaj spędzała też czas wakacji i ferii zimowych. Wypoczywali tutaj Żydzi z całego kraju. Po wojnie dom przeszedł na rzecz Skarbu Państwa.
Szukamy pomocy
– Osiem lat temu wojewoda małopolski przekazał naszemu powiatowi zadania z zakresu zapewnienia opieki i wychowania dzieci całkowicie lub częściowo pozbawionych opieki rodzicielskiej wraz z mieniem, czyli budynkiem w Rytrze – mówi starosta Jan Golonka. – W związku z umową z gminą żydowska, Dom Dziecka może tam funkcjonować do 2010 roku. Niezbędna jest pomoc w uzyskaniu pieniędzy z rezerwy celowej budżetu państwa w kwocie około 700 tysięcy złotych na zakup lokalu, do którego mógłby być przeniesiony ten Dom Dziecka.
Jak nam powiedziała Elżbieta Smul, dyrektor ryterskiej placówki opiekuńczo–wychowawczej, obecnie przebywa w Domu Dziecka 25 maluchów i młodzieży w wieku 13 – 20 lat. Najstarszym jest zdający teraz maturę i wybierający się na studia chłopak – przyszły absolwent Zespołu Szkół Budowlanych w Nowym Sączu.
Wiem, że musimy stąd odejść
– Warunki mamy bardzo dobre, ale zdaję sobie sprawę, że Dom Dziecka będzie przeniesiony – mówi Elżbieta Smul.
Jan Golonka czyniąc zabiegi wokół pozyskania pieniędzy zdaje sobie sprawę, że najlepszym rozwiązaniem byłaby budowa nowego obiektu, który stałby się własnością powiatu. Powiat ponosił koszty utrzymania obiektu i jego remontu. Kiedy przekazywał go nowemu właścicielowi, czyli gminie żydowskiej, nie otrzymał żadnej rekompensaty finansowej, a przecież jeszcze przez trzy najbliższe lata nakłady nadal będą ponoszone.
– Już rozpoczęłam rozmowy z wiceministrem gospodarki, a także Anną Kalatą – ministrem Pracy i Polityki Społecznej – mówi posłanka Elżbieta Wiśniowska. – Rozumiem, że budżet państwa jest napięty, ale prowadzenie prze powiat nowosądecki tego typu placówki, jest ze względów społecznych niezbędne. Zakup nowego budynku czy też jego budowa przekracza możliwości finansowe powiatu. Dlatego staram się pomóc młodym osobom pozbawionym opieki rodzicielskiej. Powiem szczerze, że akurat w takiej sprawie nie ma znaczenia, czy to są osoby mieszkające w powiecie nowosądeckim, chociaż wiem, że w Domu Dziecka w Rytrze jest ich sporo.
jerzy wideł



1172 |570 |1954 |1681 |68 |1870 |859 |1053 |893 |1283 |