Biedni i głodni
Jadłodajnia dla bezdomnych na dworcu PKP jest od kilku dni zamknięta. Nie ma pieniędzy na jej funkcjonowanie. - Jeżeli miasto nam nie pomoże, nasza działalność stanie się bardzo trudna - mówi Danuta Zientara-Prokop, prezes Stowarzyszenia Na rzecz Ludzi Bezdomnych i Niepełnosprawnych Wspólny Dom, prowadząca jadłodajnię.