Kolejka rozpaczy
Ostatnie pieniądze dostałam 9 kwietnia. Co mam powiedzieć swoim dzieciom? - pyta Małgorzata Zając. Wczoraj wraz z kilkunastoma innymi kobietami czekała przed siedzibą referatu Wydziału Spraw Społecznych i Zdrowia Urzędu Miasta przy ulicy Burschego. Wszystkie pobierają zasiłki rodzinne lub socjalne. I choć dziś mija termin ich wypłacania, w poniedziałek nikt nie potrafił powiedzieć im, kiedy je otrzymają.