Budujcie, tylko nie latem!

Hel. Checze rybackie, ekspozycje przyrodnicze i kładki nad wydmami - to w pierwszym etapie - a potem baseny na wodzie dla zagrożonych bałtyckich morświnów. Takie mają być konsekwencje podpisanego w poniedziałek w Gdańsku listu intencyjnego. Miasto Hel sprzeda działkę leżącą nad brzegiem zatoki w pobliżu fokarium o pow. 7. tys. m. kw. Uniwersytetowi Gdańskiemu. Po znacznie niższej cenie (1,2 mln zł) niż to wycenił rzeczoznawca, a do kwoty dorzucą się w równych ratach powiat województwo.
Powstanie Błękitna Wioska z noclegami dla uczniów i studentów w pawilonach imitujących rybackie domostwa. Uniwersytet Gdański planuje także w późniejszym czasie budowę morświnarium, częściowo położonego na wodzie. Niejako uzupełnić ono może fokarium, największą obecnie atrakcję turystycznej miasta, powstałą dzięki Krzysztofowi Skórze, szefowi helskiej Stacji Morskiej UG.
Działka sprzedawana przez miasto nie obejmuje wydm, które są własnością Skarbu Państwa pod zarządem Urzędu Morskiego. Oddzielające wioskę naukową od plaży wydmy staną się bogatymi ekspozycjami przyrodniczymi, a plażowicze przechodzić będą nad nimi po specjalnych kładkach. Tak, aby mieć dostęp do plaży, a nie niszczyć przyrody. Tzw. Mała Plaża, między portem rybackim a wojennym, jest bowiem niezwykle chętnie wykorzystywana latem przez mieszkańców i wczasowiczów.
tymczasem władze miasta cieszą się, że może powstać kolejna atrakcja, dorównująca uchodzącym za absolutny hit fokom, z drugiej jednak strony pojawiają się obawy., czy inwestycje nie będą prowadzone również w szczycie sezonu.
- Chodzi o to, czy zanim Błękitna Wioska przyciągnie do nas nowych turystów, jej budowa, rozkopanie terenu itp. nie odstraszy obecnych wczasowiczów - usłyszeliśmy w helskim magistracie.
Jak się dowiedzieliśmy, samorządowcy będą starać się o to, aby inwestycja nie kolidowała z ruchem turystycznych i sezonową działalnością samych mieszkańców podczas letnich wakacji.



1581 |1739 |71 |1896 |1788 |777 |88 |970 |1173 |363 |