Ligowy klasyk w Sopocie

Dwie kolejki pozostały do zakończenia rundy zasadniczej w lidze rugby. - W sobotę na stadionie Ogniwa w Sopocie emocji nie zabraknie - zapowiada trener Jerzy Jumas, który wraz z całym sopockim zespołem liczy na niespodziankę w meczu z gdańską Lechią. - Na pewno nie jesteśmy faworytami, ale cztery kolejne ligowe zwycięstwa podbudowały nas psychicznie. Zagramy w optymalnym składzie i postaramy się jak najlepiej wykorzystać nasze 40 procent szans na wygranie tego spotkania - dodaje szkoleniowiec sopockich rugbistów.
Gdańszczanie w finale ligi prawdopodobnie będą grali z Folcem Warszawa o brązowy medal. Jeśli chcą rozegrać ten mecz u siebie, muszą z Ogniwem wygrać. Jeśli im się to uda, a następnie w środę - w zaległym meczu - pokonają również Arkę, przed gdańskimi rugbistami otworzy się szansa na wielki finał i grę o złoto w Łodzi.
Takiej ewentualności rugbiści Arki nie biorą jednak pod uwagę. - My nie kalkulujemy. Zamierzamy wygrać trzy ostatnie mecze (Budowlani Lublin, Lechia i Ogniwo) i jak najlepiej przygotować się do finałowego spotkania w Łodzi - twierdzi trener Arki Maciej Stachura, który zamierza w Lublinie dać szansę kilku zawodnikom rezerwowym. - Porażka z Budowlanymi Łódź (15:19) przekonała nas, że jeśli wyeliminujemy popełnione w tym spotkaniu błędy, możemy pokonać ich nawet na wyjeździe - uważa Stachura.
Dwa zwycięstwa w trzech najbliższych meczach, niezależnie od wyników innych gier, zapewnią jego podopiecznym drugie miejsce po rundzie zasadniczej.



707 |8251 |12958 |5976 |2907 |5534 |15735 |17291 |17 |12959 |