Brudasy bez umów
Jeszcze przez miesiąc strażnicy miejscy będą sprawdzać umowy właścicieli posesji i firm na wywóz nieczystości. Jak się okazuje, w Pile nie brakuje ,,brudasów’’. Największe problemy z umowami mają właściciele domków jednorodzinnych na osiedlu Staszyce, popularnych ,,dołków’’. Niektórym wystarczyło upomnienie i wyznaczenie terminu na podpisanie stosownej umowy. Nie wszyscy jednak właściciele są skorzy do współpracy. Są nawet i tacy, którzy kwestionują samą potrzebę posiadania takiej umowy. Gdzie w takim razie odprowadzają swoje nieczystości? Nietrudno zgadnąć, tym bardziej, że okoliczne laski są pełne śmieci. – Nie możemy tolerować bezkarności – mówi Marian Ostaszewski, Komendant Straży Miejskiej w Pile. – Pięć spraw z całością pewnością znajdzie swój finał w sądzie.
,,Brudasów’’ nie brakuje także na innych osiedlach; niechlubne drugie miejsce za Staszycami zajmuje Podlasie. Nierozwiązany nadal pozostaje problem kompleksu garaży przy ulicy Kaczorskiej; są śmieci, ale nie ma pojemników.