Rozmowa ze Zdzisławem Bosakiem, nowym prezesem zarządu spółki Nemo-Wodny Świat w Dąbrowie Górniczej
Dziennik Zachodni: Czy nie ma Pan wątpliwości, czy rzeczywiście uda się wyprowadzić aquapark z długów?
 
Zdzisław Bosak: Sytuacja jest trudna, ale nie beznadziejna. Park wodny zarabia na swoje utrzymanie, a największym obciążeniem pozostaje spłata kredytu inwestycyjnego i zaległych odsetek. Na wyprowadzenie spółki na prostą dałem sobie niewiele czasu, więc działam systematycznie i szybko. Mam nadzieję, że moja misja się powiedzie. Zwłaszcza, że władze miasta są przychylnie nastawione do nowych koncepcji.