Chciał iść na prawo, skręcił na lewo
- Ktoś chyba włamuje się do samochodu! - zaalarmował ktoś anonimowo w niedzielny wieczór dyżurnego KMP. Alarm okazał się fałszywy, ale i tak skończył się odwiezieniem 19-latka do policyjnej izby zatrzymań.
- Telefon dostaliśmy ok. godz. 22.30 - opowiada oficer dyżurny płockiej komendy komisarz Robert Koper. - Wysłałem patrol na ul. Królowej Jadwigi i okazało się, że faktycznie młody chłopak majstruje przy samochodzie, ale jest to jego samochód, coś sobie naprawiał. Tyle że policjanci prewencyjnie sprawdzili to auto.